 

   
|
II Mistrzostwa - 28 sierpnia 1999,
Ogród Botaniczny w Warszawie
Eliminacje do drugiego
"Papuziego
Gadania" w roku 1999 ogłosiło wiele gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych. Towarzyszył mu konkurs Audio-Tele w ogólnopolskiej sieci Telewizyjnych Ośrodków Regionalnych. Telewidzowie wybierali w nim swego ulubionego zawodnika.
Aby wyrównać szanse papug i gwarków wprowadziliśmy pewne zmiany. Zanim ptaki zaprezentowały się przed jury, sędziowie zapoznali się wcześniej z materiałami filmowymi zarejestrowanymi w domach zawodników. W warunkach domowych, bez ograniczeń czasowych, papugi czuły się znacznie swobodniej. Poziom umiejętności zawodników II Mistrzostw był dużo wyższy.
Wśród tropikalnej roślinności szklarni Ogrodu Botanicznego PAN jury miało niezmiernie trudny wybór. Przewodniczyła mu, podobnie jak dwa lata wcześniej, Irene Christie - ekspert od papuzich zachowań. W jury zasiadały również inne osoby, którym natura ptaków nie jest obca: posiadacze gadających żako - aktorka Ewa Sałacka i Marek Król, redaktor naczelny tygodnika "Wprost", a także
właściciel ary zielonoskrzydłej, znany scenarzysta filmowy, Jan Purzycki i dr Andrzej Kruszewicz zajmujący się hodowlą ptaków. Nie zabrakło w nim także Dyrektora Warszawskiego Ogrodu Botanicznego doc. dra hab. Jerzego
Puchalskiego.

Jury: (od lewej)
Jan Purzycki, Andrzej Kruszewicz, Irene Christie, Ewa Sałacka, Marek Król
i Jerzy Puchalski
Papuga żako o imieniu Żakuś, której domowe słownictwo nie zawsze nadaje się do powtarzania na forum publicznym, podczas konkursu zapanowała nad emocjami nabierając wody w usta (choć może właściwiej byłoby powiedzieć: w dziób). Jedynym wytłumaczeniem była chyba obawa przed dyskwalifikacją za używanie wulgaryzmów, który to punkt regulaminu sędziowie mieli rygorystycznie przestrzegać.
Amazonka Rita, po spędzonych na wsi wakacjach, emitowała głosy do złudzenia przypominające
te wydawane przez zwierzęta gospodarskie. Piała jak kogut, miauczała, ryczała jak nie wydojona krowa. Ktoś, kto znalazłby się przypadkowo w okolicach szklarni, gdzie odbywał się konkurs, mógłby mieć wrażenie, że znalazł się na wystawie zwierząt hodowlanych.
Inna amazonka - Flora prowadziła ze swoją opiekunką romantyczny dialog wyznając jej swoją miłość. W kulminacyjnych momentach uczucia wyrażane były z równą ekspresją jak w scenie balkonowej z "Romea i Julii".
Kuba - kolejna amazonka - mówiła: " dobre", wyjadając delikatnie ziarna słonecznika z ust swojej opiekunki. Po zaspokojeniu pierwszego głodu prosiła o "deser" mrucząc cicho "daj buzi" .Papula i Kubuś - dwie papużki faliste - w ilości i szybkości wypowiadanych słów mogłyby konkurować nawet z Hanką Bielicką. Ten ostatni zaczynał swój monolog słowami: "Jestem Kubuś Pojedynek (nazwisko właścicielki) z ulicy Powsińskiej. Kubuś wita gości", po czym płynęła lawina przestróg wypowiadanych codziennie przez Panią domu: "Kaziu, nie pal!", "Izuniu, bądź grzeczna!", "Kaziu, rzuć palenie!", itd., itd. ....
Uff!

Podobnie jak przed dwoma laty i tym razem ostatecznym
zwycięzcą Mistrzostw został gwarek Niuniek - obrońca tytułu, który brawurowo odśpiewał ze swym opiekunem hymn państwowy i liczył razem z nim do dziesięciu. Drugie miejsce przypadło aleksandrecie obrożnej, Karolowi, który wsławił się recytacją inwokacji do "Pana Tadeusza". Na trzeciej pozycji sędziowie sklasyfikowali papugę kakadu białoczubą - Pepika, pochodzącego z Czech, który popisywał się w języku naszych południowych sąsiadów i rozbawiał do łez swym perlistym śmiechem.
Właściciele zawodników otrzymali w nagrodę sprzęt gospodarstwa domowego ufundowany przez firmę Holden, a ich podopieczni "coś na ząb" - ptasie jedzenie.
Mamy nadzieję, że liczba zawodników przyszłych edycji konkursu będzie rosła i pozwoli nam to, jak w innych krajach, stworzyć dwie oddzielne konkurencje: dla papug i gwarków.
Obie te rodziny ptaków różni bowiem wiele cech: gwarki to wspaniali
imitatorzy, których natura nie jest jednak tak bardzo, jak w
przypadku papug, podatna na stres związany ze zmianą otoczenia i
obecnością obcych osób. Dlatego zawsze i wszędzie potrafią one
zaprezentować pełnię swych umiejętności. Papugi, natomiast, choć
kruchej psychiki, są bardzo inteligentne i zdolne do skojarzeń
sytuacyjnych, co sprawia, że potrafią nawet prowadzić ze swym
opiekunem swoisty dialog. Szkoda, że wiele z nich milknie przy
obcych. Dlatego też trudno jest czasem porównywać te ptaki w jednej
konkurencji.
Tym razem jednak papugi i gwarki wystąpiły jeszcze wspólnie, a dla wielu ludzi prawdziwym szokiem było usłyszeć w radiu, czy w telewizji jak zwycięzca - Niuniek śpiewał Mazurka Dąbrowskiego, a Wice - Mistrz Karol recytował: "Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie."
|